Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dominacja

Dziwna gra z właścicielem hotelu

Man Ray Ta niezwykła przygoda zaczęła się tutaj Naprawdę myślałam, że to już będzie koniec. Ostatni dzień. Wrócę do mojego hoteliku, napiję się zimnego piwka i spokojnie rano udam się na autobus. Wsiądę do samolotu i wszystko będzie jak zwykle. I właściwie tak było. Oprócz tych kilku godzin. Cofnijmy się teraz do baru. Siedzę w hotelowym barze. Zimne piwo po dniu w upale, wiecie jak smakuje, jak rozluźnia, jak ochładza całe ciało i powoduje szum w głowie. Jest mi przyjemnie. Nie przeszkadza mi nawet włączony bardzo głośno telewizor, ani głośne śmiechy mężczyzn w środku. Przychodzi do nich właściciel hotelu. Patrzy się na mnie z ironicznym uśmieszkiem. Przysiada się do mężczyzn. Od czasu do czasu pokazuje na mnie, ale uznaję, że nie mam ochoty się tym zajmować. Kończę piwo i idę pod zimny prysznic. Wielkiego wyboru nie mam. Ciepłej wody nie ma. Zmywam z siebie pot i brud ulicy. Wychodzą spod prysznica, a on siedzi na moim łóżku. Drzwi są uchylone. On zamyka je nogą. A...

Słodka uległość

Karin Székessy Hope podziękowała mi długim pocałunkiem, którego słodycz warta była wszystkiego, a zaraz potem zawiązała mi oczy. Tak. Hope doszła i zdobyła przewagę. Mała dziewczynka ustąpiła miejsce dominatorowi. Przywiązała mi ręce do nogi stołu i kazała się rozłożyć na blacie. Słyszałam tylko spust migawki aparatu fotograficznego. Tak. Kolega Hope ze studiów nadal z nami był. Nie czułam nic oprócz liny krępującej moje nadgarstki. Czekałam. Czułam zapach piwa, drewna, z którego zrobiony był stół, i ten specyficzny słodki zapach domu Hope, w którym zapach jedzenia z otwartej kuchni, mieszał się z zapachem kwiatów i morza. I nagle to poczułam – piórko! Choć w pierwszej chwili myślałam, że ktoś wylewa na mnie wrzątek. Wystarczy przez chwilę nic nie widzieć, żeby zmysły człowieka wyostrzyły się kilkukrotnie. Pocałunek, jej język. Jej język w moich ustach, a chwilę później na stopie. Całuje moje stopy delikatnie, a potem coraz bardziej namiętnie, a po chwili znowu piórko muska ...