Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą orgazm

7 pytań które zawsze chciałaś zadać na temat kobiecego wytrysku, ale wstydziłaś się zapytać

Kobiecy wytrysk częściej pojawia się jako temat w filmach porno niż poważnych badaniach i dyskusjach partnerów seksualnych. Razem z punktem G stanowi Święty Graal kobiecej seksualności - ciągle jeszcze niezbadany, a przed niektórych uważany za nieistniejący. Coś jednak już w tym temacie wiemy, więc warto podsumować naszą wiedzę i wyznaczyć dalsze kierunki badań. :) 1. Czy kobiecy wytrysk istnieje? Co do tego nie ma wątpliwości. Wątpliwości są raczej w kwestii tego, ile ich jest, lub który ma większe prawo do nazwy "kobiecy orgazm". 2. Czy kobiecy ejakulat pachnie uryną? Nie. Nie pachnie. A teraz skąd się wzięło to dziwne pytanie. W badaniach na kobietach, które zadeklarowały, że mają obfity wytrysk (objętości całej szklanki) wyróżniono dwa rodzaje wytrysków: 1. squirting fluid - ten płyn pochodzi prawdopodnie z pęcherza moczowego (nawet jeśli pęcherz został opróżniony przed pobudzeniem seksualnym) i ma skład analogiczny do składu moczu. Wystąpił o 2 z 7 ...

Zobacz, przepiękne zdjęcia szczytujących kobiet!

Ta sesja fotograficzna na pewno budzi wiele emocji! ;) Niedawno pisałam o prawdziwych kobiecych orgazmach . Teraz możecie je zobaczyć na przecudnych zdjęciach Alberta Poceja . Sesja nazywa się "The Story of Orgasmic Faces". Jak sam autor mówi ten pomysł po prostu przyszedł do niego jednego dnia i musiał to zrobić. Jest to rodzaj artystycznego eksperymentu. Jak sam przyznaje najtrudniej było mu znaleźć modelki gotowe do tego projektu. W końcu zostało piętnaście, które fotografował jako time laps - co chwilę robiąc zdjęcia, by nie przegapić najlepszego momentu. Autor mówi, że zależało mu na tym, żeby uchwycone orgazmy były autentycznym przeżyciem. Chciał pokazać jak różnorodnie może wyglądać prawdziwy orgazm. Wszystkie zdjęcia możesz obejrzeć tutaj Jak Wam się podoba takie podejście do tematu? Mnie przechodzą ciary jak patrzę na te zdjęcia. Wzięli byście udział w takim projekcie?

Dziwna gra z właścicielem hotelu

Man Ray Ta niezwykła przygoda zaczęła się tutaj Naprawdę myślałam, że to już będzie koniec. Ostatni dzień. Wrócę do mojego hoteliku, napiję się zimnego piwka i spokojnie rano udam się na autobus. Wsiądę do samolotu i wszystko będzie jak zwykle. I właściwie tak było. Oprócz tych kilku godzin. Cofnijmy się teraz do baru. Siedzę w hotelowym barze. Zimne piwo po dniu w upale, wiecie jak smakuje, jak rozluźnia, jak ochładza całe ciało i powoduje szum w głowie. Jest mi przyjemnie. Nie przeszkadza mi nawet włączony bardzo głośno telewizor, ani głośne śmiechy mężczyzn w środku. Przychodzi do nich właściciel hotelu. Patrzy się na mnie z ironicznym uśmieszkiem. Przysiada się do mężczyzn. Od czasu do czasu pokazuje na mnie, ale uznaję, że nie mam ochoty się tym zajmować. Kończę piwo i idę pod zimny prysznic. Wielkiego wyboru nie mam. Ciepłej wody nie ma. Zmywam z siebie pot i brud ulicy. Wychodzą spod prysznica, a on siedzi na moim łóżku. Drzwi są uchylone. On zamyka je nogą. A...

Orgazm Hope na plaży

Zawaliłam noc, bo musiałam napisać zaległy raport. Hope natomiast wykorzystała ten czas na nocne konne przejażdżki. Nigdy nie wiedziałam, gdzie jeździ. Ciekawość pchała mnie to wypytywania, ale wiedziałam, że to zły impuls, więc starałam się go od siebie odsunąć. Tajemnice dotyczące naszych partnerów tylko wzmagają podniecenie. Richard Anderson Słońce grzało mocno. Wzięłyśmy tylko koce i położyłyśmy się, puszczając konia Hope wolno. Nigdzie nie uciekał. Krył się w cieniu i podjadał roślinki, gdy tylko natrafił na jakieś smaczne. Nasze nagie ciała pogrążyły się w leniwej drzemce pomiędzy jawą i snem. Słuchałam fal. Z każdym uderzeniem Polska i nocne raportowanie stawało się bardzo odległe, żeby w końcu ulec zupełnemu zamazaniu. Poczułam delikatny dotyk na plecach. Myślałam, że to wiatr albo ręka Hope muska mój kręgosłup. Ale to nie było to. Przestałam się zastanawiać. Ufam Hope. Dotyk był bardzo przyjemny. W talii czułam ciepłą skórę. To jej kolana. Doszło do mn...